Cześć wszystkim, od jakiegoś czasu próbuję rozpracować temat opłacalności przejścia na nowe wskaźniki referencyjne. Zrobiłem sobie nawet mały arkusz w Excelu, żeby to wszystko pokalkulować, ale brakuje mi pełnego obrazu z ostatnich miesięcy. Natrafiłem na fajne źródło, gdzie opisana jest
różnica POLSTR WIBOR i powiem szczerze, że te cyfry dają do myślenia, choć nie jestem pewien, czy dobrze interpretuję te wahania. Wygląda na to, że w krótkim okresie różnice są niewielkie, ale przy 20 latach spłaty to już może być konkretna kwota. Podzielicie się swoimi obserwacjami? Czy zdaniem osób, które siedzą głębiej w finansach, warto przeliczać swoje zobowiązanie pod kątem tych stawek już teraz, czy lepiej poczekać na bardziej stabilne dane z rynku?